Lipcowy Ogród - Zdjęcia z Dnia Ślubu Karoliny i Marcina

Lipcowy Ogród - Wesele Marcina i Karoliny

Tym razem zapraszam do obejrzenia reportażu ze ślubu Karoliny i Marcina zrealizowanego w Białymstoku. Marcin to fotograf i bloger powiązany z portalem Spider's Web. Specjalizuje się głównie w tematyce fotograficznej. Jeśli interesują Was nowości technologiczne i z branży foto - zachęcam do odwiedzania serwisu - ogromna skarbnica wiedzy. Dlatego było mi tym bardziej miło, że razem z Karoliną zaufali mi podpisując umowę o fotografowanie ich ślubu. Jak to wyszło, zapraszam poniżej. Sympatycznie i w luźnej, przyjacielskiej atmosferze - tak wspominam współpracę z Marcinem i Karoliną. Ślub i wesele dopięte w szczegółach, ze smakiem, piękna suknia od MO.YA Fashion i po raz kolejny świetna oprawa i obsługa wesela ze strony restauracji Lipcowy Ogród - opinie w sieci mówią same za siebie - szykowny wystrój,  pyszne i elegancko podane potrawy - perfekcja. Gorąco polecam tę salę weselną, zawsze wychodzę zadowolony po realizacji materiału. Myślę, że filmowcy z Just Married Video, z którymi współpracowałem tego dnia to potwierdzą.
Zespół który grał tego wieczoru - to uznana marka - Showband,  scisła czołówka na naszym terenie - prowadzący Marcin - dynamiczny i mocno zaangażowany w interakcję z gośćmi, cóż - nudy nie było ani przez chwilę, no a muzycznie - chyba nie muszę nic dodawać.
Muszę też koniecznie wspomnieć o aucie wybranym przez Parę Młodą. Cadillac Convertible 1967 - fantastyczna niewykrzyczana elegancja. Nie chcę nic dodawać, czekam tylko na "kolejny raz" z tym cudem...
Termin sesji plenerowej wielokrotnie przekładaliśmy. Miszmasz pogodowy w środku słonecznego lata to zmora fotografa ślubnego. Zaufaliśmy jednak najbardziej wiarygodnemu serwisowi pogodowemu weather.com, wyruszyliśmy w deszczu, miny mieliśmy nietęgie, ale tego dnia prognoza była dokładna dosłownie co do minuty. Zapraszam do obejrzenia skrótu z wesela Karoliny i Marcina.

Make-up: Marta Gąska
Suknia ślubna: MO.YA Fashion
Auto: Cadillac Convertible 1967 AMERICAN DREAMCARS
Kościół: p.w.Ducha Świętego w Białymstoku
Restauracja: Lipcowy Ogród
Zespół: Showband
Film: Just Married Video


Sesja ślubna na Santorini

Sesja ślubna na Santorini, czyli…

plecak
ŻAR
zakwasy

ale warto było...

Jakiś czas temu dostałem zapytanie w sprawie sesji ślubnej na greckiej wyspie Santorini. Tydzień później siedzieliśmy już z Emilką i Danielem i omawialiśmy szczegóły wyjazdu.

Sesja na Santorini

Santorini to skalista wyspa, będąca wierzchołkiem ogromnego, zanurzonego w morzu wulkanu. W sezonie bardzo popularna i oblegana przez tysiące turystów. Kojarzyłem Santorini jako wyspę drogą z punktu widzenia turystycznego, faktycznie ceny noclegów bywają zabójcze, ale przy odrobinie chęci, poszukiwań i podchodów można w środku sezonu wakacyjnego zalecieć tam i spędzić kilka dni w kwocie poniżej 1000pln. Z Emilką i Danielem na wyspę dolecieliśmy oddzielnie, postanowiliśmy rozłożyć sesję na 2 dni. Pierwszy dzień to rekonesans terenowy w miejscowości Fira i okazja do wykonania zdjęć w innych niż ślubne strojach. Drugiego dnia pobudka około wschodu słońca, spacerem po opustoszałych zakamarkach miasteczka Oia rozpoczęliśmy sesję ślubną na Santorini. Zwiewna krótka sukienka zamiast oryginalnej z dnia ślubu to był strzał w dziesiątkę. Widzieliśmy kilka Panien Młodych w długich, ciężkich sukniach ślubnych. Współczujemy kilkugodzinnego pozowania przy ponad 40 stopniach Celsjusza. Zbyt długie przebywanie na takim słońcu, mimo orzeźwiającego wiaterku od strony zatoki było bardzo ryzykowane. My rozsądnie zaplanowaliśmy sobie przerwę od fotografowania w godz. 11-15.

Miejsce robi fantastyczne wrażenie. Smaczki lokalnej architektury, wąskie uliczki wijące się pośród białych domków i cerkiewek z niebieskimi kopułami i położenie miasta na stromym skalistym wybrzeżu z widokiem na kalderę tworzyły razem niewiarygodny efekt. Mimo sierpniowego tłoku, udało się zrobić zdjęcia niezakłócone tłumami turystów. Najtrudniejsze zadanie było tuż przed zachodem słońca, setki widzów szczelnie wypełniały najlepsze widokowe stanowiska, ale dzięki uprzejmości właściciela jednego z ekskluzywnych hoteli, udało nam się dokończyć sesję w bardzo kameralnych warunkach.

Całą wyprawę przedstawiam w formie reportażowej, żeby choć trochę przekazać niesamowity klimat tego miejsca.

Emilka i Daniel dziękuję za zaufanie i powierzenie mi realizacji tego zlecenia. Myślę, że dzięki zdjęciom zachęcę wielu niezdecydowanych do odwiedzenia Santorini. Gorąco polecam Parom Młodym sesję ślubną na Santorini !!!

Tomasz Hodun
Fotograf Ślubny Białystok