Sala bankietowa Cedrowy Dworek nieopodal Gdańska. 500km jazdy w jedną stronę z Białegostoku. Październikowy chłód przeplatany niezdecydowanymi zrywami deszczu już od rana próbował wprowadzić gości weselnych w ponury nastrój. Bezskutecznie – po raz kolejny sprawdziła się zasada, że przepis na udane wesele to solidna paczka przyjaciół, jestem przekonany, że tak właśnie było u Marty i Maćka. Od porannych godzin udzielała się przyjacielska atmosfera przygotowań w pomieszczeniach Cedrowego Dworku. Uśmiechy nie opuszczały uczestników także podczas ceremonii zaślubin w Kościele p.w. Św. Brygidy w Gdańsku. Nastroje podczas zabawy w Cedrowym Dworku podkręcał wodzirej Krzysztof Kacprowicz.
Zapraszam do obejrzenia reportażu fotograficznego.