Sesja ślubna Włochy… i jak do niej doszło 🙂

Lipiec

Pogoda po raz kolejny krzyżowała plany ustawionych z wyprzedzeniem sesji plenerowych. Telefony, messenger, polowanie na słoneczny dzień, przekładanie, ciągła niepewność, czy tym razem się uda…
Ewelina z Konradem postanowili przechytrzyć pogodę 🙂 Rok wcześniej podczas podpisania ze mną umowy, zdradzili mi, że zaręczyli się w Paryżu, więc kiedy tym razem zadzwonił Konrad z luźnym pytaniem „a może skoczymy na plener za granicę”, wiedziałem, że traktują temat całkiem serio.

Sesja plenerowa we Włoszech

Szybki research, google maps, kilka telefonów i dwa tygodnie później siedzieliśmy we trójkę w samolocie do Bergamo. Plan był napięty. Mieliśmy być na miejscu niespełna 48h. Trasa ustalona, nocleg w dobrej lokalizacji, auto zabukowane. Miała być piękna słoneczna, włoska pogoda…
No właśnie… prognozy weather.com wprowadzały w nas lekki niepokój…

Włoska pogoda

Już na powitanie we Włoszech zaliczyliśmy miniarmageddon – ekstremalną ulewę, która po 30 minutach wcale nie słabła… Następnego dnia intensywne opady gradu (byliśmy akurat w trasie, po odgłosach z dachu auta, zastanawialiśmy się w jakim stanie oddamy je do wypożyczalni… na szczęście twarde fiatowskie blachy ;)) Całe szczęście poza tymi incydentami było bardzo słonecznie i ciepło. No więc robiliśmy zdjęcia 🙂

Bella Italia

Uwielbiam Włochy, mają niezwykły potencjał do fotografowania. Miejsc wyjątkowych jest tam mnóstwo, egzotyka w różnych postaciach, ale jeszcze więcej jest tam niedocenianych zaułków, skrawków, smaczków. Zwykłe ściany, mury, okiennice starzeją się tam w niezwykle fotogeniczny sposób. Odpoczęliśmy od wszechobecnej w miejskim krajobrazie polskich miast – pstrokacizny i przeładowania reklamami bez ładu i składu. Harmonia, spójność, ciepła tonacja – pozazdrościłem włoskim kolegom fotografom przyjemnych warunków pracy 🙂

Sesja ślubna Włochy

Rozpoczęliśmy od miejscowości Varenna nad jez. Como, potem późnym wieczorem dotarliśmy do Mediolanu, by następnego dnia rano wyruszyć do Verony, kończąc naszą włoską podróż w pięknej Wenecji. Było bardzo intensywnie, same przejazdy pochłonęły nam sporo czasu, ale plan wykonany 🙂

Sesja za granicą ? Chyba zwariowałeś.

Koszty obecnie nie są już tak wygórowane (noclegi przez Airbnb, loty Wizzair (Bergamo/Mediolan to jedne z najtańszych biletów, rzędu 80pln/os w obie strony) + pizza i można podbijać południową Europę ;)). Zapraszam do zadawania pytań, jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości odnośnie organizacji takich wyjazdów, mogę pomóc moim kilkuletnim doświadczeniem. Śmiało piszcie. Moim zdaniem warto. Tym bardziej, że można taki wyjazd zaplanować razem z podróżą poślubną. Przyjemne z pożytecznym 🙂

Ogromna dawka egzotyki i wyjątkowości – może także i na Waszej sesji ślubnej ?

Całość wykonana aparatami Fujifilm X-T10, X-T2 z obiektywami 23/2 35/1.4 56/1.2

 

Pozdrawiam
Tomasz Hodun
Fotograf Białystok