Tym razem dzień ślubu Ani i Michała. Od czego by tu zacząć…. może od wyjątkowej urody samej Ani – do tego wspaniała stylizacja sukni ślubnej, piękne upięcie włosów ze szlachetnie opadającym welonem, nieprzesadzony świetny makijaż, wow…. wcale mnie nie zdziwiły setki wpatrzonych w nich przyjaciół i rodziny. Pięknie, z klasą… Przygotowania odbywały się w pokojach hotelowych przy sali bankietowej Pięć Dębów w Supraślu. Ślub miał miejsce w Kościele p.w. NMP Królowej Polski również w Supraślu. Po ceremonii zabawę w sali Pięć Dębów poprowadził zespół Blue Sky Tremolo. Na sesję po weselu wybraliśmy się w okolice Białegostoku, tym razem w strojach eleganckich, ale nie ślubnych. Jak wyszło ? Moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Sesjom w ciuchach innych niż ślubne – mówię stanowcze TAK. Nawet jako urozmaicenie w połowie klasycznej sesji ślubnej – genialny pomysł – pary rozluźnione po pierwszej części – mają już z górki, zaś fotograf ma ich praktycznie „na tacy”… Polecam.